zdjęcia lanie wosku

blog statecznej panienki

Temat: Z wosku wyszło mi ....co to oznacza?
Z wosku wyszło mi ....co to oznacza?
Z lanego wosku wyszło mi dziecko z pępowiną i siusiakiem.głową do dołu a
nózkami i pepowinką do góry.Wyglądało to jak zdjecie usg.Na jasnym tle ciemny
obraz płodu.A potem wyszło mi kilka zwierząt:sowa,kot i pies ,owca,kurka,ptak
żółw.Co to może oznaczać ? proszę o wyjasnienie?huli
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,468,3818259,3818259,Z_wosku_wyszlo_mi_co_to_oznacza_.html



Temat: Jak pokazac Polske w szkole irlandzkiej?
Gosiu może Andrzejkowe zabawy np. lanie woskiem przez klucz i
ogladanie cienia albo układanie butów, ja bym zrobiła jeszcze
koszyczek wielkanocny i pokazała jak Polacy obchodzą te święta, może
zdjecia słynnych Polaków, myślę że bliska będzie Bachleda-Curuś
Irlandczyką ), może Kubica , Małysz, Kopernik ( nie porponuje
Polańskiego tylko) nie koniecznie w tej kolejności
może udało by Ci sie zdobyć jakieś piosenki które są znane
Irlandzkim dziecią ale wykonane po polsku

Pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37505,106606444,106606444,Jak_pokazac_Polske_w_szkole_irlandzkiej_.html


Temat: Sąd rodzinny: odizolować Ninę od społeczeństwa
Psychologowie są właśnie tutaj. Cała ich masa się tutaj wypowiedziała, z podziwu godną kompetencją. Nie brak tu również opinii socjologów, filozofów (domorosłych), prawników (pretendentów do roli sędziów). Z paroma wyjątkami wszyscy niemal wiedzą, jak z takimi przypadkami "zwyrodnialców" postępować (podobnie jak w sprawie Ani L. z Gdańska).
No to i ja jeszcze się dołożę z moim "znawstwem". Bo nikt jakoś nie wspomniał, że są przecież tak wypróbowane i znakomicie zasłużone dla naszej doskonałości moralnej
metody postępowania z takimi kochanicami samego diabła jak: obrzynanie piersi (coś tam pewnie już ma, diablica jedna, skoro potrafi wabić i tylu forumowiczów podnieca), lanie roztopionego - nie wosku, bynajmniej, jak to się niektórzy i dzisiaj zabawiają, tylko - ołowiu i to tam, gdzie robi to największe wrażenie na gawiedzi, itp. Ale by była uciecha, jakby jaka telewizja pokazała takie zdjęcia!
Poważnie: oto mamy wymowny przykład, jak nasza opinia i w ogóle społeczność radzi sobie z prawdziwymi problemami społecznej natury. Jak przed wiekami. Większość jest za linczem, a przynajmniej za przykładną kaźnią. Tylko że jakoś te badania nie wiedzieć czemu nie chcą potwierdzić efektywności takiego postępowania (by nie rzec: zbrodniczego procederu).



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,56646543,56646543,Sad_rodzinny_odizolowac_Nine_od_spoleczenstwa.html


Temat: Różności pełne serdeczności 5
Już nie pamiętam kiedy byłam na prawdziwych Andrze
Ginger:
jeśli te Andrzejki dojdą do skutku = to będą prawdziwe.
Prawdziwe, bo:
- my będziemy nie w złotościach a we flanelach, skarpetach z wełny
owczej i szalikach na drutach robinych,
- może nawet chusty słowiańskie ( zamiast szalika ) zabierzemy,
- lanie wosku bedzie,
- buty (wróżebnie) będą wędrowały ( z pokoju kominkowego na taras ),
- z tarasu zobaczymy: drzewa, wodę a może i sarenkę,
- ugotujemy zwykłości ( wspólnie i w kotle wspólnym ),
- na śniadanie będzie smalec i ogórek i dużo ciepłości ( naszej ),
- pośpiewamy wspólnie ( przy kominku ),
- nadmierni śpiewacy = będą śpiewali w lesie lub nad wodą,
- potańczymy wspólnie ( nietańczący umyją, w tym czasie, naczynia ),
- wspólne będzie spanie ( no, prawie ),
- spacery, obwiązkowo, wspólne,
- przewodnika ( gratisowego ) wynajmiemy ( 1951 się nadaje !)
- może jemiołę powiesimy ( tak na zapas i na szczęście ),
- wino będziemy pili ( wino będzie od 1951 ),
- piwo będziemi pili ( każdy sobie kupi ),
- ja będę paliła papierosy ( na tarasie )- bo machorki nie mam,
- każdy będzie opowiadał ( ale kto będzie słuchał?),
- ktoś zrobi zdjęcia ( dla potomnych),
- itd.
To jest zarys.
Pełny scenariusz będzie = po skompletowaniu listy obecności.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,45,72112701,72112701,Roznosci_pelne_serdecznosci_5.html


Temat: Rocznik 97
No, to normalne, że pacjnet w gabinecie u dr natychmiast zdrowieje )) Wiem
coś o tym )) Np. słyszę że piesek ma ataki ostrego kaszlu co kilka minut i ze
wytrzymać z nim nie można, ale w gabinecie nawet nie chrząknie ) Albo np. że
jest taki slaby i osowialy że w ogole się nie podnosi, a w gabinecie biega
naokoło stolu )) Normalka ))
kubowa, a co z tymi pigułkami? Nadal masz je brać? Swoją drogą, to dziwne że
akurat teraz Ci się krwawienie skończyło, kiedy przypada termin okresu :-o

Hondzia, a zdjęcia Michasia nie widzialaś ? ))

Dowiedzialm się właśnie dzis w szatni, ze na prezent klasowy nasza
aktywna "trójka klasowa" wymyśliła jakiś zestaw do lania wosku )

Mojemu też się zdarza zapomnieć róznych rzeczy, ostatnio zapomniał książek do
niemieckiego, a dziś zapomniał zeszytu do angielskiego...
Jak jest u Was z pakowaniem? Dzieci pakują czy Wy pakujecie?
Bo u nas różnie, ale częściej ja pakuję.




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,9574616,9574616,Rocznik_97.html


Temat: Rocznik 97
Hondzia, zdjęcie Michasia jest w mojej sygnaturce, wystarczy kliknąć )))

Prezenty wymyśliła nasza trójka klasowa z okazji Mikołajek - to ma byc coś do
lania wosku, ale co konkretnie to nie wiem, bo się nie udzielam

O karteczkach to pierwsze słyszę, a do czego one służą? Do wymiany jakichś
informacji???



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,9574616,9574616,Rocznik_97.html


Temat: "Chmielewska dla zaawansowanych" czyta juz ktoś?
też mroki zapadły mi na pamięć...
ano właśnie - ja też tego nie pamiętam...
a byłam na mur beton - mam zdjęcia
chyba, że jest to pomyłka w dacie i lanie wosku było kiedy indziej... nie
28.11.2003
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14722,32981654,32981654,_Chmielewska_dla_zaawansowanych_czyta_juz_ktos_.html


Temat: Olsztyn jest piękny cz. XXXIX
Zbliza sie lanie wosku i nie tylko. U mnie to chyba zimy nie bedzie. Musze
niedlugo jechac do domu po letnia kurtke. Przydaloby sie zdjecie muru przy
bramie...

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,64,9271788,9271788,Olsztyn_jest_piekny_cz_XXXIX.html


Temat: Mycie silnika...


"Tomasz Bielec" <tbie@gazeta.plwrote in message Dziwne rzeczy Panie prawicie :-)  W kraju smierdzacego sera "defaultowo"
myja silnik przy wizycie w ASO (przeglad lub robotki przy silniku).


O widzisz... może wypadaloby wprowadzić nową tradycję do rodzie Kraka ?
Ma to jak najbardziej uzasadniony sens, bo wtedy wszystko DOBRZE WIDAC
w czasie naprawy. Widac skad cieknie, co sie skad urwalo itp...
I nie trzeba sie przedzierac przez centymetry syfu ani uwalic rak po lokcie.


Z tego, co pamietam - silnik musi byc zimny, leja go jakims szuwaksem, po
jakims czasie splukuja woda pod cisnieniem. Pozniej wycieranie i spryskanie
wszystkiego plynami na bazie wosku i silikonu.


Zimny silnik to przesada - ważne aby nie był prosto z drogi...
Poza wydechem właściwie nic się w silniku nie nagrzewa aż
tak aby było ryzyko pęknięcia odlewów aluminiowych itp...
Nie lałbym na kolektor wydechowy, a jesli już to odrobinę,
aby woda szybko odparowała i nie schłodziła ZBYT szybko...
Potem, gdy już temperatura nieco spadnie można lać po wszystkim
równo. Na wielu "ręcznych" myjniach samochodowych w USA, gdzie
wrzucasz ćwiartki dolarów do automatu i masz pistolet ciśnieniowy
do mycia własnoręcznego jest nawet przełącznik którym możesz
ustawić specjalny "szuwaks" jak to mówisz do czyszczenia opon
i silnika... Potem gorące 'mydło' i zimna woda do spłukania
do czysta... Zaluje ze takie myjnie nie maja najazdu/kanalu - chetnie
umylbym tez to co nie jest dostepne od gory - silnik od dolu wypadaloby
umyc - byloby widac elegancko ewentualne wycieki spod uszczelek.

Dziwię się ze w ASO wycierają zamiast wydmuchać wodę sprężonym
powietrzem.

Tak jak mówię - obydwa swoje samochody (nissan i toyota) myję
regularnie co rok/dwa lata i dotychczas żadnych poważniejszych
problemów poza ewentualnym zalaniem tulej gdzie wchodzą kable
wysokiego napięcia do świec. Ostatnim razem to mi się zdarzyło
bo się zbyt dobrze "przyłożyłem" do mycia pokrywy zaworów :-)
Po prostu przy ostatniej zmianie oleju nie trafiłem olejem w dziurę
i mialem ją zbytnio obsyfioną. Udało mi się więc wtrysnąc wodę
z pistoletu POD gumowe osłony świec i miałem problem z gubieniem
zapłonu na pojedynczym cylindrze. Problem został usunięty przez
zdjęcie kabla ze swiecy i wysuszeniem tej tulei w której siedzi
świeca sobie...  Poza tym - jakichkolwiek problemów - polecam.

Może porobię zdjęcia abyście zobaczyli jak wygląda komora silnika
11-letniego nissana z 1994 albo 10 letniej toyoty ...
Gdyby nie rdza tu i ówdzie na ocynkowanych uchwytach kabli
czy też lekka szaro-biaa korozja odlewów aluminiowych to
ktoś mógłby się pomylić, że to nowy silnik... :-))


Źródło: topranking.pl/1610/mycie,silnika.php


Temat: wróżka Alina - Warszawa
wróżka alina przyjmuje w Warszawie na ul. Zakopiańskiej 39. jak ktoś chce - mogę
podać nr tel.

Nie będę pisać skąd, (bo zaraz mi tu wszyscy zarzucą że ściemniam albo coś) ale
znam ją osobiście od dawna i wiem na czym polega jej "wróżenie".
słowo wróżenie jest w cudzysłowiu dlatego, że we wróżby nie wierzę. Nie chcę tu
potępiać ani wychwalać pani Aliny, postaram się opisać jej metodę obiektywnie.
Przy okazji zaznaczam, że jest ona jedyną wróżką, jaką znam osobiście i z jaką
kiedykolwiek rozmawiałam.

Wróżka Alina rozkłada karty, które wcześniej tasuje klient i coś tam z tych kart
wyczytuje - to jest mniej więcej tak, jakbyście sobie kupili książkę o wróżbach
i sami sobie powróżyli - bo w książce jest podana jakaś tam symbolika tych kart
i co znaczą, jeśli leżą obok jakiejś tam karty.

Nie wiem, na czym polega wróżenie innych osób, ale moim zdaniem to jest czysta
psychoterapia. Klient przychodzi, bo ma problem, opowiada o tym problemie, a
wróżka wróży, doradza - trochę z kart, trochę (a nawet w większości) doradza, bo
jest po prostu osobą "z zewnątrz", zdystansowaną do tego problemu. To tak,
jakbyście porozmawiali z psychologiem albo jakimś obcym człowiekiem, który
spojrzy na wasz problem z innej strony, zauważy rozwiązania, jakie wam nie
przyszłyby do głowy. I tyle.

Pani Alina wróżyła mi kilka razy - traktowałam to jako rozrywkę, coś jak lanie
wosku w andrzejki. Wiele rzeczy było oczywistych, ona mnie zna, wie, że jestem
młodą kobietą, że studiuje, pracuję. W takim wypadku łatwo powiedzieć co mnie
mniej więcej czeka. To prawie pewne, że np. znajdę sobie chłopaka (bo mam dużo
znajomych, większość z nich to faceci, nie stronię od ludzi, wkraczam w wiek
"produktywny", bardzo brzydka nie jestem, mam jakieś tam powodzenie u płci
przeciwnej) no i tak dalej. To tak jak przychodzi do wróżki kobieta, która ma
nastoletnie dziecko - wiadomo, że będą z tym dzieckiem jakieś problemy
(dorastanie i te sprawy).

Chociaż kilka rzeczy wywróżonych przez nią się sprawdziło, przy czym nie były to
rzeczy oczywiste.

Nie wiem, na jakiej podstawie oceniacie wróżki. Czy kryterium jest liczba
klientów, przedmioty użyte do wróżenia (np. czy lepsza jest wróżka, która patrzy
w szklaną kulę, czy taka, która wróży z tarota), czy może cena (im droższa tym
lepsza, czy na odwrót?), wystrój pomieszczenia, w którym wróży, wiek wróżki (czy
starsza jest lepsza, czy też młodsza?) a może lepiej iść do tzw. wróża, czyli
faceta - wróżki?

Pani Alina wróży ze zwykłych kart, takich jak do gry (np. w tysiąca), bierze
jakieś 70zł, przyjmuje we własnym pokoju, w którym mieszka (łózko, szafy, stół,
bez "magicznych gadżetów"), nie odprawia czarów nad klientem, można sobie u niej
na spokojnie zapisać, co wywróżyła, można też przynieść zdjęcie jakiejś osoby
(kogoś bliskiego, kogoś, kto wam się podoba itp.) tu akurat z doświadczenia
wiem, że potrafi na prawdę powiedzieć coś o tej osobie, mimo iż jej nie zna. Ma
77 lat; jeśli to dla kogoś ważne, to jest osobą wierzącą, co tydzień chodzi do
kościoła, modli się - z własnego doświadczenia wiem, że jest to dla niektórych
osób ważne. Ot, taka sobie zwyczajna, energiczna starsza pani, tyle że wykazuje
się też ponadprzeciętną intuicją, co odziedziczyła po niej jej córka oraz wnuczka.

Ma wiele klientek (znacznie więcej kobiet do niej przychodzi niż mężczyzn),
chociaż klienci też się zdarzają. Niektórzy twierdzą, że bardzo im pomogła w
życiu, kiedy przechodzili ciężkie chwile, niektórzy przychodzą do niej
wielokrotnie, inni tylko raz. Jedni akceptują jej metody, inni oczekują cudów i
wymuszają, żeby powiedziała im konkretne rzeczy, wtedy pani Alina wyprasza
klienta nie biorąc od niego pieniędzy, bo wróżenie pod przymusem jest
bezsensowne. Z niektórymi klientami się zaprzyjaźniła. Wielu ludzi jest jej
wdzięcznych za pomoc.

No i to by było tyle, ani nie polecam, ani nie zachęcam. Powiedziałam jak jest -
zdecydujcie sami, czy warto się przekonać osobiście.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,468,77153837,77153837,wrozka_Alina_Warszawa.html


Temat: Andrzejki w Motorista - podziekowania :)
Andrzejki w Motorista - podziekowania :)
Moi drodzy,

W piątek 27. listopada mieliśmy okazję świętować w naszym salonie Andrzejki dedykowane szczególnie Paniom .
Bardzo gorąco chciałabym podziękować wszystkim z którymi mieliśmy okazje imprezować w ten magiczny Andrzejkowy wieczór .
Dzięki Wam był on taki udany!
Mam nadzieje, ze wszyscy dobrze się bawili i wszyscy będziemy wspominać ten wieczór jako "zajefajny".
Każdy chyba znalazł coś miłego dla siebie. Najwięcej pań wybrało "coś dla ducha" czyli np. sesję u wróżki (i wcale nie dziwię się bo też byłam ciekawa co mnie czeka w 2010 , cześć była zainteresowana numerologią, wróżbami z kości czy laniem wosku ale były także zwolenniczki "czegoś dla ciała" i dały się ponieść magii wieczoru robiąc sobie tatuaż :o czy dokonując udanych zakupów ręcznie malowanych koszulek czy nowości z kolekcji 2010.
A poza tym wszyscy grzane winko piliśmy
i Spoonfula na żywo słuchaliśmy

Jednocześnie serdecznie gratulujemy zwycięzcom w naszym Andrzejkowym konkursie .

Bardzo wszystkim obecnym raz jeszcze dziękujemy a nieobecni niech żałują, że nie dotarli i mamy nadzieję, że wkrótce spotkamy się ponownie na następnej imprezie tematycznej w Motorista .


Zapraszam tez do zajrzenia do obszernej relacji ze zdjęciami z naszej imprezy na motocaina.pl:

www.motocaina.pl/Andrzejki_dla_motocyklistek_galeria_zdjec,3,906,3234,1.html
oraz na motogen.pl:

link do artykułu:

www.motogen.pl/artykuly/relacje/honda-motorista-andrzejkowy-wieczor-dla-motocyklistek,art91.html
link do pełnej galerii zdjęć:

www.motogen.pl/galeria/imprezy-eventy-targi-zloty/andrzejki-w-salonie-honda-motorista,art138.html
Zapraszam przy okazji również serdecznie do obejrzenia naszych propozycji prezentowych:
www.motorista.pl/produkty/prezenty-21
oraz akcesoriów dedykowanych dla Pań.
Panom mogą one posłużyć jako pomysły na niespodziankę dla wybranki :
Natomiast jeszcze dla wszystkich mamy najnowszą propozycję - oryginalną biżuterię BICO.
Zapraszamy do nas (na stronę oraz do salonu)!



ps. Jeśli chcesz być na bieżąco informowana/y o tym co sie dzieje, działo lub dziać będzie w Motorista, o ciekawostkach, nowościach etc., zapraszamy do zaprenumerowania naszego newslettera "Motorista News" na naszej stronie głównej po lewej stronie - www.motorista.pl


__________________
Pozdrawiam/Regards,
helen

www.motorista.pl


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20544,104225665,104225665,Andrzejki_w_Motorista_podziekowania_.html